„Człowiek nie dlatego się śmieje, że jest wesoły, ale dlatego jest wesoły, bo się śmieje” to słowa Stanisława Lema. Skoro tak, to dlaczego tak rzadko się śmiejemy ?

Uśmiech to jedna z umiejętności, z którą się rodzimy.  Zbadano, że już w okresie prenatalnym mięśnie śmiechu zaczynają pracować z uśmiechem. Uśmiech noworodka początkowo jest efektem zadowolenia malucha i raczej grymasem, ale jakże wyczekiwanym przez wpatrzonych rodziców, babcie, dziadków.  Natura to sobie dobrze wykombinowała, aby właśnie mamom podnieść poziom endorfin, serotoniny, dopaminy i oksytocyny w okresie poporodowym. To okres dużych i gwałtownych zmian hormonalnych, a wystarczy, że mama odpowiadać będzie na grymas uśmiechu swojego dziecka. Już w drugim miesiącu życia maluch świadomie będzie się uśmiechał do nas i odpowiadał na te uśmiechy które zobaczy. Zabawie może nie być końca… Sprawdzone to działa.

Małe dzieci zanim zaczną mówić, potrafią komunikować swoje emocje. Zadowolone będą okazywać to radością, a strach pokażą płaczem. Dzieci potrafią się śmiać bardzo często, są badania, które to potwierdzają. Ja wiem i  bez nich, że to prawda. Przedszkolaki potrafią śmiać się z wielu sytuacji, czasami bardzo absurdalnych, według nas, dorosłych, absurdalnych. I wtedy takie dziecko usłyszy: Nie śmiej się!! Bądź poważny!!!

Marzy mi się, aby to dorosły wziął przykład z dziecka i częściej się śmiał, albo przynajmniej uśmiechał z życzliwością.

Nasz mózg zapamiętuje szybciej I na dłużej wiele trudnych, groźnych sytuacji, smutnych zdarzeń, aby zadbać o nas na przyszłość. To powoduje, że rzadziej się uśmiechamy, śmiejemy…stajemy się bardzo poważnie smutnymi ludźmi. Czy można to zmienić, aby być radośniejszym i przez co zdrowszym ?

Tak! Na początek rozejrzyj się wokół, spróbuj zauważyć to, co dobre. Zapisz sobie, niektórym ludziom pomagają zapiski. Jeśli świadomie zaczniesz zauważać pozytywne sytuacje, Twój umysł zacznie częściej reagować na radosne sytuacje.

Możesz również zadecydować o swoim śmiechu. Badania wykazały, że ciało ludzkie podobnie reaguje na śmiech z decyzji jak i śmiech naturalny pod warunkiem, że jest dobrowolny. To badanie wykorzystuje śmiechojoga. Jest to metoda składająca się z ćwiczeń z wyobraźni wywołujących śmiech i ćwiczeń oddechowych zaczerpniętych z jogi. Podczas sesji zaczynamy śmiać się z decyzji. Zwykle taki śmiech trwa bardzo krótko, bowiem kilka chwil później staje się naturalny, spontaniczny I bardzo zaraźliwy. Stąd już bardzo szybko możemy poczuć wpływ radosnego nastroju na nasze emocje, zdrowie, relacje, pracę. Warto zadbać o swoją radość nie tracąc nic z bycia poważnym dorosłym.

Karin Lesiak
Certyfikowana Nauczycielka Śmiechojogi