Zaczynałem od zera. W Bielsku-Białej. Bez mentorów, dofinansowania, pomocy rodziców, szkoleń i wsparcia. Jedyne co miałem to chęć działania, marzenia i pomysł na biznes.

Najpierw założyłem stronę www za ok. 3 000 zł netto i to był mój cały wkład finansowy w STAGEMAN w 2009 roku. Firma zaczęła zarabiać praktycznie od pierwszego miesiąca a ja poświęcałem jej po 14 godzin dziennie, marząc o podróżach “kiedyś”…

Po współorganizacji “Euro 2012” w Polsce nauczyłem się jak zarabiać siedmiocyfrowe kwoty rocznie. Naszym największym klientem była wtedy UEFA, ale nawet po zakończeniu mistrzostw znalazłem strategię na skalowanie firmy, także za granice.

Pojawiło się jednak wypalenie. Co z tego, że miałem na koncie 300 000 zł oszczędności i już kilka mieszkań i inwestycji, skoro i tak nie miałem kiedy tego wydać. W tamtym okresie życia pracowałem właściwie non stop – ryzykując związek, zdrowie i rodzinę.

Kiedy przyszedł mi pomysł na wolność finansową (czyli jak robiąc mniej, zarabiać więcej, ze stałych pasywnych przychodów?) sam sobie nie wierzyłem, że to jest do osiągnięcia… Połowę roku przy projektach, które sprawiają mi frajdę (i tylko takich)???, a drugą połowę poświęcam na podróże??? “Bączek, Ty chyba oszalałeś” – oprócz licznych krytyków, sam sobie produkowałem takie oto myśli.

A potem przyszło Mistrzostwo Świata w siatkówce, kilka bestsellerów książkowych, kolejne kilkanaście mieszkań pod wynajem i wreszcie pomysł na JBB. Firmę, która będzie podnosić przychody i jakość życia Polaków. Tak odnalazłem swoją najgłębszą pasję życiową i coś w rodzaju misji. Poczułem: “po to jestem, po to się urodziłem”.

Jak jest teraz? Zarządzam 6-ma firmami, ale w większości zdalnie. Przychody z mieszkań pod wynajem są już takie, że właściwie nie musiałbym już do końca życia pracować i utrzymywałbym się z czynszów. Ale mi się ciągle chce! Chcę mi się spotykać z ludźmi! Chcę mi się inspirować do rozwoju. Chcę mi się motywować – choćby takimi postami jak ten!

Równolegle do tego, że kocham to co robię, chcę mi się pogłębiać autentyczne relacje (szczególnie w związku, ale i z otoczeniem) i chcę mi się podróżować. Zawsze mi się chciało, ale teraz mój apetyt wzrósł. To dlatego po spektakularnym “Live Life Now” postanowiłem zrobić aż 4 urlopy w listopadzie (Zanzibar, Andora, Luksemburg, Tajlandia) i w sumie odwiedziłem 10 krajów (!!!).

Mam dla Ciebie jedno przesłanie… Jeśli chcesz być szczęśliwy to… BĄDŹ!

– na własnych warunkach, znajdź to, co kochasz robić
– otwórz się na bliskie i głęboko autentyczne relacje
– znajdź hobby i nie zapominaj o nim, co by się nie działo
– regularnie ładuj baterie, żeby mieć więcej energii
– inspiruj innych ludzi tym co robisz, a energia do Ciebie wróci!

Jestem szczęśliwy! Ale nie chcę tego tylko dla siebie. Chcę szczęścia także dla innych Polaków. Dlatego wrócę i będę inspirował nadal. Jeśli czasem potrzebujesz kopniaka do działania, znajdziesz go na tym fanpage. Jest nas już tutaj prawie 195 000 ludzi! Zaczynaliśmy od jednej osoby – sam sobie polubiłem swój fanpage:)

Wszystko zaczyna się w głowie i jeśli jesteś w stanie coś sobie wymarzyć, to prawdopodobnie możesz to osiągnąć! Jestem z Tobą!