Hong Kong – zdecydowanie jedna z ciekawszych mini-emerytur w ostatnich latach. Bardzo, bardzo polecam. A dla inspiracji, w kilku punktach, subiektywne obserwacje:

  1. Ponad 6 000 osób na km2 – jest więc gęsto:) Dlatego budynki buduje się w górę (nawet 50-piętrowe bloki mieszkalne) bo nie da się zwiększyć powierzchni w szerz. Daje to ciekawy efekt miejskiej dżungli, wypełnionej tłumem ludzi.
  2. Hong Kong to niby Chiny ale z wolnością wyznaniową, dużą niezależnością i przede wszystkim z rysem angielskim (bo jeszcze niedawno była to posiadłość brytyjska). Jeździ się po lewej stronie i prawie każdy mówi dobrze po angielsku.
  3. Super pokaz laserów, świateł i instalacji na budynkach o godzinie 20:00 (bezpłatnie). Najlepszy widok z Golden Bauhinia Square – bardzo polecam.
  4. Czyste, zorganizowane i przyjazne metro. Kilka linii, super oznaczone, karta “Octopus” zamiast biletów ułatwia życie. W godzinach szczytu trzeba czekać aż się wejdzie do wagonu bo taka kolejka, ale pociągi odjeżdżają co 2 minuty więc spoko.
  5. Hotel Cordis – jeden z najlepszych w jakich spałem kiedykolwiek. Nie był tani (ok. 1000 zł / noc) ale zdecydowanie wart swojej ceny. Śniadania, business lounge i obsługa na światowym poziomie.
  6. Nigdy nie zapomnę pływania w basenie na 42 piętrze, pod gołym niebem, w trakcie ciepłego deszczu, w środku nocy. Woooooow! Ależ to był moment. Dla takich warto żyć:)))))
  7. Na ulicach i w parkach ludzie kochają ciupać w Madżonga – znacie pewnie tą grę z komputerów. Znacznie ciekawiej jest z prawdziwymi “kamieniami”.
  8. Tylko godzina szybką łodzią do Makau, światowej stolicy hazardu, z genialnym Casino Lisboa (opowiem kiedy indziej, jak się odważę:p). Poczułem się trochę jak James Bond:)
  9. Warto zgubić się w “Hong Kong Parku” – jest pięknie. Pośród szklanych i stalowych monumentów architektury: kaczki, żółwie, flamingi, wodospad i przepiękne ogrody, Mógłbym tam siedzieć i czytać godzinami, ale… trochę gorąco:)
  10. Bilet w obie strony kupiłem za 1 600 zł, z Warszawy, przez Pekin. Można taniej ale to było dobre połączenie i o dziwo tym razem bardzo dobre jedzenie w Air China – polecam!

Generalnie daję mocne 9/10. Bardzo polecam!

PS. Podróżujcie więcej. Choćby autostopem lub pociągiem po Polsce. Albo dzięki tanim biletom RyanAir czy WizzAir. Podróże są wielką wartością. Warto gromadzić momenty, nie pieniądze!