Drodzy przedsiębiorcy,
znam powiedzenie „Mądry Polak po szkodzie”, ale mimo wszystko się narażę i zachęcę nas wszystkich do…

1. Nie konsumowania dostępnych pieniędzy firmy, nawet w dobrym okresie. Każdy z nas może teraz poczuć, jakim skarbem jest mieć cash flow i nadwyżkę finansową na koncie… Oh wait! Nie każdy:/

2. Dywersyfikowania źródeł przychodu. Jeśli jest tylko jedno źródło, w dodatku podatne na nastroje gospodarcze lub polityczne to siedzimy na gałęzi, która może rypnąć…

3. Posiadania przynajmniej jednej nieruchomości pod wynajem (jako przychód tzw. „pasywny”). Na trudne momenty, taki zasób jest skuteczniejszy w kontekście mocnego snu niż nawet najlepsza pigułka nasenna…

4. Budowania uczciwych i głębokich relacji ze swoimi pracownikami. Jeśli bowiem dotychczas robiłeś/aś im na złość – w trakcie kryzysu wróci to do Ciebie po stokroć!

5. Posiadania przynajmniej części zarobków w Internecie (e-booki, kursy on-line, płatne konsultacje SKYPE, abonamenty, content-page, e-commerce itd.).

Po co teraz o tym mówić? Bo wierzę, że ten kryzys się skończy. Prędzej czy później, ale się skończy. Za jakiś czas znów pewnie wpadniemy w osławioną na płytkich szkoleniach „strefę komfortu” i… pojawi się kryzys kolejny (tak to już jest).

Dlatego już teraz – póki nasza motywacja jest zasilana niepokojem (a oby), tworzyłbym procedury na budowanie poduszki finansowej, planował dywersyfikację, szukał nieruchomości, poprawiał relacje z pracownikami i szukał platformy do zarabiania on-line.

Nie tyle, że warto…

Trzeba!

Jakub B. Bączek
Trener Mentalny